Po raz kolejny mamy dla Was drogie czytelniczki test produktów dla kobiet, porównaliśmy imitacje będące odpowiednikami prestiżowych marek ze stajni FM z ich odpowiednikami.

Prawo a imitacje

Zgodnie z prawem patentowym każdą mieszankę zapachów wraz z nazwą i logo zastrzegły sobie koncerny je produkujące. Jednak nie jest tajemnicą, że ich imitacje są ogólnie dostępne. Przedstawiciele firm produkujących podobne do znanych zapachy bardzo często dystrybuują wraz z nieoficjalną listą właśnie takie zapachy. Zmiana kilku nut, które to nieznacznie zmieniają tylko odbiór i dla niewprawnego nosa wydają się identyczne czynią te produkty legalnymi.

Co porównaliśmy?

Mamy produkty Channel i Dior a także ich odpowiedniki ze stajni wspomnianego wyżej producenta. Do listy dotarliśmy dzięki uprzejmości znajomej przedstawicielki tego koncernu.

Pierwsze wrażenia

Opakowania są odmienne, dla oszczędności kosztów FM sprzedaje większość produktów w uproszczonych i standaryzowanych opakowaniach by uzyskać jeszcze lepszą cenę. Dostajemy tylko oznaczenie numeryczne, które znów pozwoli obejść prawo patentowe. Drogie oryginały naturalnie mają bardzo urozmaicone opakowania opatrzone logo producenta i napisami stylizowanymi i opatentowanymi.

Porównanie zapachów

Różnice między tymi produktami a oryginałami są kosmetyczne. Kiedy mamy do porównania zapach oryginalny i po kilkunastu sekundach zamiennik można to wyczuć. Jednakże kiedy spotkamy się na ulicy z kimś, kto użył jednego z nich, nie ma większych problemów w byciu oszukanym. Trwałość również jest porównywalna.